autor
Magda

Błędy w pielęgnacji skóry. Chcesz mieć piękną cerę? Tego nie rób!

Niby wiemy, jak pielęgnować skórę. Niby używamy dobrej jakości produktów, z naturalnych składników i dopasowanych do rodzaju cery. Z pozoru wszystko jest tak, jak być powinno. A jednak bardzo często popełniały błędy, za które potem płacimy problemami skórnymi. Stwierdziłam, że kolejny poradnik w stylu „jak to zrobić” się nie sprawdzi. O wiele celniej trafi do was mój antyporadnik, czyli wpis o tym, jak NIE dbać o cerę i czego NIE robić swojej skórze. 🙂

W tym wpisie znajdziecie najczęstsze błędy w pielęgnacji skóry. Starałam się opisać je jak najbardziej szczegółowo i wyjaśnić, dlaczego takie rozwiązania szkodzą cerze. Mam nadzieję, że dzięki temu codzienna pielęgnacja twarzy będzie łatwiejsza.

NAJCZĘSTSZE BŁĘDY W PIELĘGNACJI SKÓRY TWARZY

Źle dobieramy kosmetyki

Błąd. Podstawą codziennej pielęgnacji jest dobry krem do twarzy lub olejek. Taki kosmetyk dostarcza składników odżywczych, nawilżających i aktywnych np. wygładzających zmarszczki. Nieodpowiednie produkty pielęgnacyjne będą nieskuteczne. Najważniejsza zasada w pielęgnacji mówi, że grunt to dobranie kosmetyków do rodzaju cery. Potem idzie już z górki.

Nie nawilżamy tłustej skóry

Błąd. Panuje przekonanie, że jeśli skóra jest tłusta to nie trzeba jej nawilżać, a wręcz powinno się ją wysuszać. Nic bardziej mylnego. Ograniczając nawilżanie cery ze skłonnością do przetłuszczania się, dajemy jej znak, żeby sama zadbała o swoje nawilżenie. Zrobi to poprzez zdwojoną ilość wydzielanego sebum, które ma ochronić skórę przed utratą resztek wody. Każda cera wymaga stałego nawilżania, także tłusta, trądzikowa i atopowa.

Unikamy peelingów i maseczek

Błąd. Niezależnie od rodzaju skóry warto zrobić peeling przynajmniej raz na tydzień. Unikamy w ten sposób suchych skórek i podrażnień, których przyczyną często jest zalegający i niezłuszczony martwy naskórek. Jeśli masz cerę problematyczną np. wrażliwą, użyj peelingu enzymatycznego. Jeśli chodzi o błędy w pielęgnacji skóry, brak peelingów jest zdecydowanie najczęstszy.

Myjemy twarz samą wodą

Błąd. Najczęstsza zbrodnia popełniana na własnej skórze to mycie jej wyłącznie samą wodą albo wodą z pierwszym lepszym mydłem. To prosty sposób na wysuszenie skóry, bo woda nie jest w stanie samodzielnie zapewnić nawilżenia. Potrzebne są jeszcze składniki, które odbudują zmytą warstwę lipidową i dzięki temu zapobiegną utracie wody przez naskórek.

Za często zmieniamy kosmetyki

Błąd. Prawdą jest, że skóra lubi różnorodność, dlatego mniej więcej dwa razy do roku trzeba wymieniać swoje kosmetyki. Cera może się przyzwyczaić do określonych składników aktywnych i przestać na nie reagować, jednak zbyt częste zmiany i wariackie testowanie nowości to też niezbyt dobry pomysł. Minimum dla jednego produktu to 3 miesiące.

Nie myjemy pędzli

Błąd. Okazuje się, że błędy w pielęgnacji skóry mogą też zahaczać trochę o makijaż. Wiecie, gdzie gromadzi się najwięcej zanieczyszczeń? Największe siedlisko bakterii to nieumyte pędzle i gąbeczki do makijażu, zwłaszcza gdy trzymamy je na wierzchu, w otwartym pojemniku. Wszystkie akcesoria trzeba myć codziennie, od razu po skończeniu makijażu.

Źle wykonujemy demakijaż

Błąd. Prawidłowy demakijaż twarzy i oczu to trudna do opanowania sztuka. Istotne jest to, w jaki sposób nakładamy i usuwamy kosmetyki. Naciąganie, szarpanie, szczypanie i zbyt intensywne pocieranie to prosty sposób na… rozciągnięcie skóry i pozbawienie jej elastyczności. Przy zmywaniu makijażu i nakładaniu kosmetyków pielęgnacyjnych można delikatnie oklepywać opuszkami twarz i masować, żeby pobudzić krążenie krwi w skórze. To wystarczy.

Lub nie wykonujemy go wcale

Błąd. Gromadzące się na skórze zanieczyszczenia, resztki makijażu, toksyny i kurz (wszystko to, co nagromadzimy w trakcie dnia) uniemożliwia skórze dostęp do tlenu, obciąża, zatyka pory i podrażnia. Demakijaż to najważniejsza część wieczornej pielęgnacji.

Nie używamy kremów pod oczy

Błąd. Najczęściej bierze się to z braku czasu lub zapominalstwa. Krem pod oczy uważamy za zbędny, zupełnie zapominając, że to właśnie skóra pod oczami jest najcieńsza i najbardziej narażona na podrażnienia. Brak kremu to recepta na sińce i worki pod oczami.

Nie używamy toniku

Błąd. Największy sprzymierzeniec w walce o piękną skórę to właśnie tonik. Wyrównuje pH skóry, usuwa resztki zanieczyszczeń i odświeża. Jest niezbędny po demakijażu.

Używamy filtra UV tylko latem

Błąd. Najczęstsze błędy w pielęgnacji skóry to również brak odpowiedniej ochrony. Powinniście wiedzieć, że nawet w pochmurny dzień nasza skóra narażona jest na promieniowanie UV. Nie chronią przed nim szyby, ani zwykły krem. Filtrów UV warto używać nie tylko latem. Przydadzą się także zimą, kiedy promienie słoneczne odbijają się od śniegu i docierają do skóry ze zdwojoną siłą.

Wyciskamy zaskórniki

Błąd. No naprawdę, nie róbcie tego. Każdy przejaw drastyczności wobec naszej skóry to prosty sposób na podrażnienie i stworzenie ogniska stanu zapalnego. Jak pozbyć się zaskórników? Nie wyciskaj ich, tylko użyj maseczki z węglem aktywnym lub plasterków peel-off. Dzięki nim łatwo usuniesz zanieczyszczenia z porów i pozbędziesz się zaskórników bez konieczności wyciskania.

Nakładamy kosmetyki w złej kolejności

Błąd. Tutaj wiele możemy nauczyć się od Koreanek (zachęcam do przejrzenia książki „Sekrety urody Koreanek”). To one wymyśliło kilkustopniową pielęgnację. Nie zagłębiając się w szczegóły, ważne jest to, w jakiej kolejności nakładamy kosmetyki. Używajmy najpierw tych najlżejszych (na bazie wody), następnie cięższych (z olejami). Najpierw demakijaż, potem tonik, następnie serum, a na końcu krem.

Dajcie znać, czy wpis przypadł wam do gustu.
Też popełniałyście jakieś błędy w pielęgnacji skóry?
Podzielcie się wrażeniami!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *